"Najgorsze jest tylko to, że nie mogę Kuby przytulić" - powiedziała 21letnia Ania, bohaterka dokumentu, który właśnie obejrzałam. Dokumentu pięknego, wzruszającego, pozytywnego...
Ania urodziła się bez rąk, z jedną nogą krótszą o 8 centymetrów od drugiej. Jakby tego było mało ma skrzywienie kręgosłupa. Przeszła 17 operacji... Pewnie już Wam się robi słabo, jak pomyślicie o jej bólu i cierpieniu...
![]() | |
| http://www.rp.pl/artykul/55361,749940-Mama--historia-Anny-Mareckiej-urodzonej-bez-rak.html |
Patrzę na ekran telewizora i widzę uśmiechniętą dziewczynę, która nogami robi wszystko to, co ja robię rękoma. Jest w tym taka sprawna, ze po kilku minutach zapominam, że to nogi a nie ręce są widoczne w kadrze. Nogami karmi syna, ubiera, podaje smoczek, kołysze w wózku, pisze na komputerze, prowadzi auto... Wspaniała mama!
Ania i Kuba | ||
| http://www.rp.pl/artykul/55361,749940-Mama--historia-Anny-Mareckiej-urodzonej-bez-rak.html |
Jest młodą mamą a do tego z takim życiowym bagażem doświadczeń. Ani pomaga mama, ale młoda mama i tak większość czynności stara się robić sama. Panie mieszkają w Stanach, od 7 lat. Przyjechały tu dzięki pomocy fundacji „Dar serca", która pomogła sfinansować kosztowne leczenie. Ania rozpoczęła tam naukę, spotkała miłość i... jej owocem jest mały Kuba :) Tylko, że miłość szybko się skończyła, poczucie odpowiedzialności za dziecko zostało tylko u jednej osoby...
Ania została w Stanach. Robi kursy, by wkrótce móc pracować jako księgowa. Chce być samodzielna w 100%. To jej nadzieja, to jej cel, wszystko dla syna i mamy. W trójkę się uzupełniają. Ale Ania chce przejąć stery, wie że może, że da radę.
Brawo Aniu!
Koleżanka, gdy skończył się film, napisała do mnie smsa: "porażająco pozytywne, duża rzecz". Tak, duża rzecz. Myślę o sobie, o chwilach kiedy nie mam siły, jestem zmęczona, zła, bezsilna, gdy już nie wiem jak radzić sobie z mr T... Teraz mogę tylko pomyśleć: jak w ogóle mogę się tak czuć...?
Myśląc o świecie mamy pomyślałam: jeju jej świat mamy jest taki inny... Ale szybko przyszła refleksja, jaki inny? Mamy te same problemy z kolkami, z ząbkowaniem, z przebieraniem pieluch itd itp. Tylko, że ja mam łatwiej...
Myśląc o świecie mamy pomyślałam: jeju jej świat mamy jest taki inny... Ale szybko przyszła refleksja, jaki inny? Mamy te same problemy z kolkami, z ząbkowaniem, z przebieraniem pieluch itd itp. Tylko, że ja mam łatwiej...
Brawo Aniu! Takie osoby jak Ty ustawiają,takie osoby jak ja, do pionu.
Gdy Ania mówiła "Najgorsze jest tylko to, że nie mogę Kuby przytulić", mówiłam to równo z Nią... To musi być bardzo trudne, to tulenie dla obu stron jest ważne ale za kilka tygodni Kuba sam podejdzie i po prostu się przytuli a miłość po prostu teraz czuje...
Gdyby ktoś miał okazje zobaczyć, to polecam: "Mama", reż.Krzysztof Piotrowski

Ania i Kuba 




